Auto z USA po szkodzie całkowitej. Jakie ryzyko i koszty dla kupującego?
Z danych CARFAX wynika, że w 2024 roku z USA do Europy trafiło około 220 tysięcy samochodów ze statusem szkody całkowitej. Część z nich była sprzedawana jako bezwypadkowe po powierzchownych naprawach. Dla kupującego oznacza to ryzyko ukrytych kosztów i problemów z bezpieczeństwem – warto wiedzieć, jak się przed tym chronić.
Z danych opublikowanych przez CARFAX wynika, że w 2024 roku z USA do Europy wyeksportowano około 303 tysięcy używanych samochodów. Aż 220 tysięcy z nich miało wcześniej status szkody całkowitej. Oznacza to, że co trzeci sprowadzany pojazd przeszedł przez procedurę, w której ubezpieczyciel uznał naprawę za nieopłacalną. Nie oznacza to automatycznie, że każde takie auto jest niebezpieczne – w USA szkoda całkowita często ma charakter ekonomiczny. Problem pojawia się wtedy, gdy naprawa ogranicza się do maskowania uszkodzeń, a kupujący nie zna rzeczywistej historii pojazdu.
Skala importu i ryzyko ukrytych wad
Jak podaje Interia Motoryzacja, Stany Zjednoczone są trzecim najważniejszym kierunkiem importu samochodów używanych do Polski. W pierwszym kwartale 2026 roku sprowadzono stamtąd 31 tysięcy pojazdów. Wśród nich mogą znajdować się auta, które przeszły jedynie powierzchowne naprawy. Kluczowe jest rozróżnienie między uczciwą odbudową a celowym ukrywaniem wad. W przypadku tych drugich kierowca naraża się nie tylko na dodatkowe koszty napraw, ale także na ryzyko związane z bezpieczeństwem – np. brakujące poduszki powietrzne czy uszkodzenia strukturalne.
Jak działał proceder ujawniony przez Europejską Prokuraturę
Śledztwo Europejskiej Prokuratury (EPPO) pod kryptonimem „Nimmersatt” ujawniło mechanizm, w którym międzynarodowa grupa przestępcza kupowała rozbite samochody od amerykańskich firm ubezpieczeniowych i na aukcjach powypadkowych. Następnie wykorzystywano sieć podstawionych firm i fałszywe faktury, aby zaniżyć wartość pojazdów podczas odpraw celnych. Samochody trafiały do warsztatów na Litwie, gdzie wykonywano jedynie powierzchowne naprawy – przywracano atrakcyjny wygląd, ale nie eliminowano ukrytych uszkodzeń. Z ustaleń EPPO wynika, że część pojazdów nadal miała brakujące poduszki powietrzne i inne poważne usterki wpływające na bezpieczeństwo. Mniej wartościowe egzemplarze trafiały również na rynki Europy Wschodniej.
Konsekwencje dla kierowcy – koszty i bezpieczeństwo
Zakup auta po szkodzie całkowitej, które nie zostało prawidłowo naprawione, może oznaczać dla kierowcy znaczne wydatki. Nawet jeśli pojazd przeszedł badanie techniczne, ukryte uszkodzenia mogą ujawnić się po kilku miesiącach eksploatacji. Koszty naprawy mogą przewyższyć wartość samego samochodu. Dodatkowo, w przypadku kolizji, brak sprawnych poduszek powietrznych stanowi bezpośrednie zagrożenie życia. Warto też pamiętać, że ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania lub znacząco je obniżyć, jeśli okaże się, że pojazd miał wcześniej status szkody całkowitej, a kierowca nie poinformował o tym przy zawieraniu umowy OC lub AC. Niektóre towarzystwa ubezpieczeniowe mają w swoich regulaminach zapisy wyłączające odpowiedzialność za szkody powstałe w wyniku wad ukrytych.
Jak się zabezpieczyć przed zakupem?
Przede wszystkim warto sprawdzić historię pojazdu za pomocą raportów takich jak CARFAX lub AutoDNA. Można również zweryfikować numer VIN w bazach danych amerykańskich ubezpieczycieli. Jeśli sprzedawca nie chce udostępnić pełnej dokumentacji lub unika odpowiedzi na pytania o pochodzenie auta, to sygnał ostrzegawczy. Dobrym pomysłem jest także wykonanie niezależnej ekspertyzy w stacji kontroli pojazdów lub u zaufanego mechanika. Pamiętajmy, że atrakcyjna cena nie zawsze oznacza okazję – czasem to pierwszy sygnał, że coś jest nie tak.
Podsumowując, rynek aut używanych z USA oferuje wiele możliwości, ale wymaga ostrożności. Weryfikacja historii pojazdu i świadomość ryzyka to podstawowe narzędzia, które pozwolą uniknąć kosztownych i niebezpiecznych niespodzianek. Przed podjęciem decyzji warto skonsultować się z ekspertem i dokładnie przeanalizować dostępne informacje.


