🎬 Higgsfield Plus na rok 549 zł 1 990 zł -72% zostało 4 szt. albo Gemini Pro na 18 miesięcy 170 zł Kup teraz →
Przejdź do treści
Mandaty i punkty karne

20 osób z zarzutami w aferze WORD. Za 5 tys. zł zdawali egzamin bez wychodzenia z domu

20 osób z zarzutami w aferze korupcyjnej w WORD. Za łapówki można było zdobyć prawo jazdy bez wychodzenia z domu. Sprawdź, jak działali oszuści i co to oznacza dla ciebie na drodze.

3 min read
Colour signature: charcoal asphalt grey with warm amber accents. Low camera angle at road level, reportage feel, hard directional daylight, motion and weather in frame, gritty and kinetic. A photorealistic stock-style image of a Polish police car parked in front of a building with the Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego sign (out of focus). In the foreground, a policeman in uniform speaking on a radio, with a serious expression. Natural daylight, shallow depth of field, warm tones, 16:9 aspect ratio, realistic details like reflections on the police car and slightly overcast sky. No visible text or numbers on signs, no people identifiable as specific individuals. Photorealistic documentary/stock photograph, shot on a real camera - NOT an illustration, NOT digital art, NOT a painting, NOT a vector graphic, NOT a 3D render. Candid natural moment, real skin texture, natural window or ambient light, shallow depth of field, subtle photographic grain, wide 16:9 frame, one dominant close-up subject. Strictly NO text, NO letters, NO numbers, NO digits, NO words, NO typography, NO logos, NO labels, NO watermarks, NO user interface, NO screens showing content, NO banknotes, NO documents, NO signage, NO illustration style, NO cartoon style, NO 3D render style.

20 osób z zarzutami korupcyjnymi, w tym kluczowi urzędnicy odpowiedzialni za układanie pytań na państwowy egzamin na prawo jazdy. Prokuratura potwierdza, że za łapówki można było zaliczyć teorię i praktykę bez wychodzenia z domu. Dla kierowców, którzy zdawali egzamin uczciwie, oznacza to jedno: ktoś z takim samym uprawnieniem wyjechał na drogę, nie znając przepisów.

Kto trafił w ręce policji?

Jak ujawnili śledczy z Wydziału do Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim, proceder był rozbudowany i obejmował osoby mające bezpośredni wpływ na wynik egzaminu. Wśród zatrzymanych jest ekspert ministerialny odpowiedzialny za układanie pytań oraz egzaminator nadzorujący z Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Zielonej Górze. To oni mieli potwierdzać zdanie egzaminu za łapówki, bez względu na faktyczne umiejętności kandydata.

Według śledczych afera nie ogranicza się do jednego województwa. Zarzuty usłyszy łącznie 20 osób, a sprawa ma charakter ogólnopolski. Policjanci podkreślają, że to dopiero początek, a kolejne zatrzymania mogą nastąpić w najbliższych dniach.

Egzaminator nadzorujący z WORD w Zielonej Górze został zatrzymany w związku z aferą.
Egzaminator nadzorujący z WORD w Zielonej Górze został zatrzymany w związku z aferą.

Jak działał proceder?

Z nieoficjalnych informacji wynika, że kursanci płacili od 2 do 5 tysięcy złotych za „gwarantowane zdanie” egzaminu. W ramach usługi nie musieli pojawiać się na teście – egzaminatorzy sami wpisywali pozytywny wynik do systemu. Część spraw dotyczy również osób, które zdawały egzamin państwowy w innym województwie, unikając kontroli w swoim miejscu zamieszkania.

Prokuratura bada także, czy w proceder brały udział osoby trzecie – tak zwani „pośrednicy”, którzy za prowizję łączyli chętnych z egzaminatorami. Według doniesień śledczych mogło chodzić o setki fałszywie zdanych egzaminów w ciągu ostatnich dwóch lat.

Co to oznacza dla kierowców na drodze?

Dla przeciętnego kierowcy największym zagrożeniem jest fakt, że osoby bez wiedzy i umiejętności legalnie otrzymały prawo jazdy. Każdy, kto dziś wyjeżdża na polskie drogi, może spotkać kierowcę, który nie zna podstawowych przepisów – nie wie, jak zachować się na skrzyżowaniu, czy kiedy ustąpić pierwszeństwa.

– To nie jest przestępstwo bez ofiar. Każdy fałszywie zdany egzamin to potencjalne ryzyko wypadku na drodze – mówi jeden z policjantów zaangażowanych w sprawę. – Taki kierowca to bomba z opóźnionym zapłonem.

Jak sprawdzić, czy egzamin był legalny?

Eksperci radzą, by osoby, które mają wątpliwości co do własnego egzaminu lub podejrzewają, że ktoś z ich otoczenia mógł skorzystać z nielegalnej pomocy, zgłaszały się do prokuratury. Śledczy zapowiadają, że będą weryfikować wszystkie wątpliwe przypadki, a osoby, które dobrowolnie przyznają się do łapówki, mogą liczyć na złagodzenie kary.

Ministerstwo Infrastruktury zapowiedziało już przegląd systemu egzaminowania i wzmocnienie kontroli w ośrodkach WORD. Mimo to na razie nie wiadomo, ilu kierowców z nielegalnie zdanym egzaminem jeździ po polskich drogach.

Redakcja Drugi Bieg

Redakcja Drugi Bieg

AUTHOR