Przejdź do treści
Mandaty i punkty karne

113 nowych fotoradarów i OPP jeszcze przed wakacjami. Gdzie będzie najłatwiej o mandat?

Przed wakacjami uruchomionych zostanie 113 nowych urządzeń CANARD – fotoradarów, odcinkowych pomiarów prędkości i systemów na czerwonym świetle. Sprawdzamy, na których trasach przybywa kontroli i gdzie w pierwszym kwartale 2026 wykroczeń było najwięcej.

3 min read
Abstract editorial composition: a wide, empty asphalt road stretching toward a horizon under overcast sky, with a single metallic pole and a small grey camera housing on the right side. Soft, diffused light from clouds. Minimalist style, no text, no signs, no electronic screens. Moody but calm atmosphere.

Przed tegorocznym sezonem letnim na polskich drogach przybędzie ponad setka nowych urządzeń do automatycznej kontroli prędkości i przejazdów na czerwonym świetle. Jak podaje Interia, powołując się na informacje Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, łącznie w ramach modernizacji systemu CANARD zainstalowanych zostanie 123 nowych urządzeń, z czego 113 zacznie działać jeszcze przed wakacjami. Kierowcy planujący dłuższe trasy powinni wiedzieć, gdzie przybywa fotoradarów i które lokalizacje są szczególnie „zapracowane”.

Rekordowy wzrost wykrytych wykroczeń

Z danych GITD wynika, że w pierwszym kwartale 2026 roku stacjonarne urządzenia CANARD zarejestrowały ponad 344,4 tysiąca wykroczeń. To aż o 29 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2025 roku, gdy odnotowano 226,7 tys. naruszeń. Skokowy wzrost to efekt uruchamiania nowych odcinkowych pomiarów prędkości (OPP) na autostradach i drogach ekspresowych. Jak wskazuje Wojciech Król z GITD, cytowany przez Interię, właśnie te urządzenia w największym stopniu odpowiadają za wzrost statystyk.

Gdzie fotoradary działają najintensywniej?

Wśród najbardziej „zapracowanych” fotoradarów w Polsce zdecydowanie prowadzi urządzenie w Krzyszkowicach (małopolskie, DK7 – Zakopianka), które w pierwszym kwartale ujawniło 11 963 przekroczenia prędkości. Kolejne lokaty to:

  • Rumianek (wielkopolskie) – 6 585 wykroczeń,
  • Mazurowice (dolnośląskie) – 5 065,
  • Świdnica (dolnośląskie) – 3 271,
  • Jaworek (opolskie) – 3 081.

Eksperci zwracają uwagę, że liczby te odzwierciedlają nie tylko skuteczność urządzeń, ale także natężenie ruchu i lokalne zwyczaje kierowców. W przypadku Krzyszkowic duży wpływ ma popularność trasy w kierunku Zakopanego.

Nowe odcinkowe pomiary prędkości – na co uważać?

W ramach modernizacji przybędzie 43 nowe systemy OPP, 70 fotoradarów oraz 10 systemów Red Light (kontrolujących przejazd na czerwonym świetle na skrzyżowaniach i przejazdach kolejowo-drogowych). Większość z nich ma działać od końca czerwca, wyjątkiem jest 10 systemów RL, które GITD planuje uruchomić do końca sierpnia.

Jak donosi źródło, nowe OPP zamontowano wyłącznie na autostradach i drogach ekspresowych. To właśnie tam kierowcy nagminnie przekraczają dozwoloną prędkość, licząc na brak kontroli. W praktyce odcinek pomiaru może mieć kilkanaście kilometrów, a średnia prędkość jest wyliczana na podstawie czasu przejazdu między dwoma punktami. Mandat za przekroczenie o 30–40 km/h na autostradzie to wydatek rzędu kilkuset złotych i spora liczba punktów karnych.

System Red Light – więcej niż tylko mandat

Spośród nowych urządzeń 5 systemów Red Light pojawi się na skrzyżowaniach, a 5 na przejazdach kolejowo-drogowych. Wjazd na czerwonym świetle to jedno z najpoważniejszych naruszeń – mandat wynosi 500 zł, a do tego dochodzi 15 punktów karnych. W skrajnych przypadkach, gdy kierowca wymusi pierwszeństwo i spowoduje kolizję, konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze – łącznie z postępowaniem sądowym.

Praktyczne wnioski dla kierowcy

Modernizację CANARD warto wziąć pod uwagę planując trasy, zwłaszcza wakacyjne. Systematyczny wzrost liczby urządzeń i ich coraz wyższa skuteczność oznaczają, że ryzyko otrzymania mandatu za prędkość rośnie. Nie chodzi jednak o straszenie, ale o świadome korzystanie z dróg. Zamiast polegać na aplikacjach ostrzegających przed fotoradarami (co zresztą w świetle przepisów jest niejednoznaczne), lepiej trzymać się limitów i dostosować prędkość do warunków – to najprostszy sposób, by uniknąć nie tylko mandatu, ale przede wszystkim zagrożenia na drodze.

Z danych GITD wynika, że w I kwartale 2026 roku działało 481 fotoradarów, rok wcześniej było ich 465. Różnica nie jest duża, ale nowe OPP znacząco zwiększają obszar objęty kontrolą. Przed dłuższą podróżą warto sprawdzić aktualną mapę urządzeń CANARD – dostępną na stronie GITD – i zaplanować trasę ze świadomością, że tam, gdzie jest odcinkowy pomiar, nie ma już miejsca na „przyspieszenie na prostym odcinku”.

Ostatecznie decyzja o jeździe z przepisową prędkością leży po stronie kierowcy – a nowe urządzenia mają przede wszystkim poprawić bezpieczeństwo, co w dłuższej perspektywie służy wszystkim uczestnikom ruchu.

Redakcja Drugi Bieg

Redakcja Drugi Bieg

AUTHOR